wtorek, 25 lutego 2014

PROLOG


Stała na skale, spoglądając w dół. Wielki wąwóz przecinała rzeka. Na nadgarstkach zamiast wielkich ran, które mogły być źródłem bólu, pojawiały się dziwne znaki. Czarne, jakby rysowane farbą, wiły się w dziwnych, nieznanych kształtach. Oplatały obydwa przeguby, zataczając cieńszymi falami do wewnętrznej części dłoni. Natomiast na środku zewnętrznej części wiły się wokół narysowanego na skórze rombu. Były koliste, płynne, nie miały ostrych kanciastych zakończeń i zakrętów.
 — To runy? — usłyszała nieznany głos.
 — Nie. To pieczęcie Intressela. — Na pytanie odpowiedział niski szept. — Bardzo złożone. Znak, że posiada się ogromną moc.

Eliza obudziła się z krzykiem, cała zlana potem. Wszystko, co przed chwilą zobaczyła, było dla niej jedną wielką niewiadomą. Jakieś zaklinanie, znaki, pieczęcie, runy…  Mimowolnie spojrzała na nadgarstki. Czyżby jej sen był jawą? A może to nie był sen? Zamknęła oczy, policzyła do dziesięciu i ponownie je otworzyła. Znaki dalej lśniły na mlecznej skórze.
Postanowiła je dokładniej obejrzeć. Z początku w ogóle nie przypominały pieczęci. Jednak, gdy przyjrzało się dokładniej tym tajemniczym znakom, można było zauważyć zarys koła, wokół którego wiły się inne, również hebanowej czerni linie. Chociaż przerażały Elizę , to wzbudzały w niej jakieś dawne uczucie. Tak samo odległe, dawno zapomniane.
            Świat jest jak lustro, pomyślała. Chociaż uważasz, że wszystko jest takie, jak widzisz, zawsze możesz spojrzeć spod innej perspektywy. Zdziwisz się, bo wówczas zobaczysz coś całkowicie nowego i nieznanego. Tak więc, świat jest jak lustro — można w nim odnaleźć drugą stronę. Zawsze.
            Były to słowa, które na zawsze zostaną w jej pamięci. Kryła się w nich definicja. Trzeba ją tylko znaleźć. Ponownie spojrzała na kręte linie znajdujące się na dłoni. Może jej matka wiedział. Wiedziała, że ona posiada ten dotychczas niewidzialny tatuaż, znała jego znaczenie. Może to był początek odkrycia czegoś, co przed laty nazwała „drugą stroną lustra”.
______________________________

Tym oto króciutkim prologiem rozpoczęła się historia Elizy Day, a tym samym Tom I z cyklu "Dzika Róża", noszący tytuł Zgubiona".